
Tak mniej więcej powiedział wójt gminy Zielona Góra podczas rozmowy z Karoliną Zakrzewską Miss Polski 2007, która w PRZEGLĄDZIE LUBUSKIM terminuje jako adept dziennikarstwa. Rozmowa dotyczyła budowania wizerunku medialnego przez samorżady i jego liderów. Za klika dni wywiad będzie można przeczytać w PRZEGLĄDZIE LUBUSKIM.
Pogląd wygłoszony przez wójta ma także swój praktyczny aspekt. Mariusz Zalewski juz dwa razy wygrał wybory na wójta w gminie wiejskiej Zielona Góra.
Wedlug opinii moich kolegów dziennikarzy, spór pomiędzy prezydentam Tyszkiewiczem, a prezydentem Kubickim jest efektem frustracji Janusza Kubickiego, brakiem sukcesu. To nasuwa mi pytanie czym jest sukces u prezydenta miasta i jak się go robi.
Edwrd Mincer z którym o tym rozmawialem zauważył, że politycy mają recepty na sukces, zaraz po tym jak przestają być ministrami i prezydentami.
Moim zdaniem to nie ich wina, ale dziennikarzy, którzy zamiast rozliczać za klęski, pytają o recepty na sukces. To chyba polska specjalność. Pytać Leppera o etyke w polityce lub byłego ministra zdrowia Balickiego o sposoby naprawy resortu w którym niczym się nie wykazal jako minister.
W Jeleniej Górze dobry prezydent Józef Kusiak (Jelenia Góra, to za jego kadencji najlepiej wykorzystujące środku z UE miasto) przegrał wybory, bo obiecywał budowę basenu. Do podobnego niepowodzenia z dużym sukcesem zmierza Janusz Kubicki w Zielonej Górze. Źle przygotowany przetarg, niewłaściwe osoby odpowiedzialne za tą sprawę, fatalny PR, wszystko to, mimo, pobłażliwości mediów, zapowiada wyborcze niepowodzenie. W Międzyrzeczu, burmistrz Tadeusz Dubicki, wystawił w holu makietę basenu. To oznaza, że tam są w fazie realizacji.
Basen to ledwie jedna z wielu obietnic jakie w kampanii złozył Janusz Kubicki. Jak dotąd to żadna z nich nie wyszła z fazy zastanawiania się nad koncepcją. A przecież wystarczy zatrudnić fachowców, a nie kolegów.
Może warto przemyśleć powiedzenie bodaj Adolfa Hitlera, w kontekście złych współpracowników - "Kiepski sojusznik, gorszy jest od wroga"
Po ponad rocznym sprawowaniu władzy moża już z dużym prawdopodobieństwem oceniać sznase wyborcze w kolejnych wyborach. Burmistrz Jacek Sauter z Bytomia Odrzańskiego ma tę przewagę nad innymi samorządowcami, że nie dzieli swojego działania na przedwybyborcze, wyborcze i powyborcze. On zawsze dąży do obranego celu.
To jeden z rekordzistów w zniechęcaniu konkurencji w staraniach o lokalną władzę. Wygrywa w pierwszej turze z poparciem ok 80%. I co tu ukrywać marketing polityczny nie ma tu niczego do robienia. Działa tu jedynie prosta zasada, aby być uczciwym w robieniu swojego.

Miało być tak pieknie. Na obu bilbordach obietnice, że już wkrótce nastąpi nowe otwarcie. I jakoś tak się złozyło, że ani się nowy fitnesowy klub nie otworzył, ani się Ania nie dostala do senatu. Może ściana była pechowa. Urok ktoś rzucił, czy co?
poniedziałek, 6 września 2010
Licznik odwiedzin: 52 196
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: